Wyniki wyszukiwania dla hasła: Julian uwim

A więc nie jesteś Lidią! Kamuflujesz się:)) Ja też nie uważam, żeby nadawanie
imion po rodzicach było zbyt sprytne – chociażby ze względu na komunikatywność.
Mnie też się podoba powrót do starych imion, nawet do tych bardzo starych.
Kiedy z początku rozważałem możliwość zaniechania rodzinnej tradycji, myślałem
o Ksawerym, Konstantym lub nawet Krzesimirze:) Ale na żadne z nich i tak bym
się nie zdecydował, bo się nie zdrabniają. Podobnie jak Joachim zresztą – i
dlatego przegrywa w moich rankingach z Juliuszem:) Z drugiej strony jednak nie
chcę robić afrontu bratu, z trzeciej – niech on ma pięć córek z rzędu i imię
się zmarnuje;)) Zresztą zostaje nam jeszcze w puli Jarek, Jonasz i Jeremi:)
Reszta chyba już wykorzystana. A może nie Juliusz a Julian? Do Tuwima mam
większy sentyment niż do Słowackiego.
Do listopada czekać... Ech! Ja już się doczekać nie mogę. To przykre wciąż
mówić o własnym dziecku per ono.
Wiesz, nawet nie patrzyłem, jaki znak zodiaku będzie w marcu!:) Ryby. To nawet
dobrze, bo ja też wodny;) A Twoje na jaki znak wypada?:)
Pozdrowienia serdeczne. Jakub – naprawdę Jakub:)


BAL W OPERZE
BAL W OPERZE Julian Tuwim opowiedział niegdyś,
bardzo dokładnie, rzetelnie, układnie, melodyjnie -
po dziś dzień trwają spory – ładnie czy nieładnie
polonista.w.interia.pl/tuwim/balwoperze.htm

Dzisiaj WIELKI BAL W SZUFLANDII
i niech o tym balu... nad „ładnie czy nieładnie”
nie wpadnie ...nikomu do głowy dyskutować...
Po prostu: bawmy się najpiękniej jak można,
najlepiej jak można i... JUŻ!

Jednak...zanim TEN BAL się rozpocznie,
można się w opowieść Tuwima zanurzyć
„przy okazji” - goląc brodę czy ...susząc paznokcie

I........jak się Wam podoba Tuwimowy BAL?

list 73
Kasiczku! witaj! Bardzo dawno nie było Cie w Szuflandii i ...smutno tu bez
Ciebie było.

A z kwiatkiem to było tak....

To było tak: w ciemności nocy
Z gałązki wylazł żywy pączek.
Rozklejał się, ptakami kwiląc;
O świcie - westchnął. To był początek.

Godzinę blisko się dokwiecał,
Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
Kwieciste ptaki coraz głośniej.

Godzinę blisko się upierzał,
Barw upatrując po ogrodzie.
Wyciągał go z zawięzi miękkiej
Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

O, patrz, jak biją się o ciebie,
Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

Bezimiennego cię rozdwaja
W dwa cudy jedna twórcza siła,
I drży pod tobą niespokojna
Gałązka, która się powiła.

Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem.
Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
I rozpaczliwy strach istnienia,
W struchlałym sercu świata wzbiera.

Wtedy zerwałem go z gałęzi
Jak pierworodny owoc z drzewa:
I bardzo słodką wonią dyszy,
I bardzo smutne wiersze śpiewa.

Julian Tuwim - tak opowiadał, że było

Pozdrawiam serduszkowo i mam nadzieję, że w Twoim ogrodzie kwiaty będa same
radosne wiersze śpiewać, czego bardzowato Tobie i Twoim kwiatom życzę

Pieknego Dzionka..Mala
Intymny wiersz

Julian Tuwim
Warto, warto żyć,
Wtedy pachniałaś bzami,
Dziś znowu kupiłem flakonik,
Roztarłem kroplę na dłoni
I przeszłość wieje nad nami
Bzami.
Warto, warto żyć.
Mgławo jest za oknami,
Zaraz listonosz zadzwoni,
Ustami przypadam do dłoni,
Całuje cień twojej woni...
Przyjdziesz - będziemy sami,
Jedyni i zakochani,
Chłonąc z czułością perfumy
W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
"To my? Ja - i ty?"
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć...


Podatek za psa nie jest placony za sprzatanie po nim.
Prawdopodobnie placisz podatek dochodowy.
Jezeli tak, to proponuje, abys zgodnie ze swoja logika wlasne sprawy
toaletowe zalatwial(a) rowniez na ulicy.I oczywiscie, jak ktos nie
bedzie chcial wdepnac, niech patrzy pod nogi.
Julian Tuwim powiedzial podobno kiedys:" powiedziec komus , ze jest
idiota, to nie obraza, a diagnoza".Mial racje.

a mnie przyszedł na myśl taki wiersz:

Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna.

Nazłociło się liści,
Że koszami wynosić,
A traw jaka bujna,
Aż sie prosi, by kosić.

Lato, w butelki rozlane,
Na półkach słodem sie burzy.
Zaraz korki wysdzi,
już nie wytrzyma dłużej.

A tu uwiądem narasta
Winna, jabłeczna pora,
Czerwienna, trawiast, liściasta,
W szkle pękatego gąsiora.

Na gorącym kamieniu
Jaszcurka jeszcze siedzi.
Ziele, ziele wężowe
Wije się z gibkiej miedzi.

Siano suche i miodne
Wiatrem nad łąką stoi.
Westchnie, wonią powieje
I znów się uspokoi.

Obłoki leżą w stawie,
Jak płatki w szklance wody.
Laską pluskam ostrożnie,
Aby nie zmącić pogody.

Słońce głęboko weszło
W wodę, we mnie i w ziemię.
Wiatr nam oczy przymyka.
Ciepłem przejety drzemie.

Z kuchni aromat leśny:
Kipi we wrzątku igliwie.
Ten wywar sam wymyśliłem:
Bór wre w złocistej oliwie.

I wiersze sam wymyśliłem.
Nie wiem, czy co pomogą,
Powoli je piszę, powoli,
Z miłością, żalem, trwogą.

I ty, mój czytelniku,
Powoli, powoli czytaj.
Wielkie lato umiera
I wielką jesień wita.

Wypiję kwartę jesieni,
Do parku pustego wrócę,
Na zimną, ciemną ziemię
Pod jasny księżyc się rzucę.

(Julian Tuwim "Strofy o późnym lecie")

"Wszyscy wiemy również, że koty piją mleko, z wyjątkiem ich włascicieli.
Niektóre, nawet zwykłe dachowce, wręcz prychają na miskę wypełnioną białym
płynem.
-Bo są uczulone na laktozę, która znajduje sie w mleku- mówi Bogdan Korczak,
lekarz weterynarii.
-Kot woli wodę, najlepiej zresztą, gdy kapie z kranu, a nie stoi w misce.
Kota z mlekiem skojarzyli autorzy bajek, którzy, jak Julian Tuwim pisali o
kotku, któremu sni się rzeka pełna mleka. Miał on jednak na mysli małego kotka,
które - jak inne oseski - bardzo lubia mleko"

"Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy «do ludności», «do żołnierzy»
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysiączną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić «historyczną racją» (...)
— O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy z innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają «Broń na ramię»,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że im coś w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
«Bujać — to my, panowie szlachta!»"

Julian Tuwim, "Do prostego człowieka", 1929.

Łódzkimi śladami Juliana Tuwima
W "Kwiatach Polskich", część II, rozdział 1,III poeta wspomina kamienicę
Piotrkowska 88, a ściślej rzecz biorąc, jej balkon, z którego miał jakoby
obserwować starcie robotników z żołnierzami 37. pułku piechoty w lipcu 1905
roku, co zresztą opisuje w części I, rozdziale 2,I.

Czy to jest licentia poetica, czy też może Tuwim mieszkał tam jednak przez
pewien czas i opisywane wypadki rzeczywiście widział na własne oczy?

Nieprawdą jest, że gmach YMCA po wojnie zajmowali Rosjanie. Uczęszczałem na
zajęcia w YMCA w latach 1945-53. Pod koniec lat czterdziestych, na fali
stalinizacji organizacja YMCA została z Polski usunięta,w budynku przy ul.
Moniuszki 4a powstał Młodzieżowy Dom Kultury, przemianowany póżniej na Pałac
Młodzieży im. Juliana Tuwima. Po przemianach ustrojowych lat
dziewięćdziesiątych gmach przy ul. Moniuszki wrócił do prawowitych właścicieli,
tj. do YMCA, zaś Pałac Młodzieży otrzymał nową siedzibę na Retkini, przy ul.
Wyszyńskiego

Do prostego czlowieka -J.Tuwim, 1929
DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
Julian Tuwim
7 października 1929

do prostego czlowieka - J.Tuwim
DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
Julian Tuwim
7 października 1929

a coscie sie tak skoncentrowali tylko na tych, co nobla dostali? a tu macie
jeszcze kilku, wprawdzie bez nobla:
amadeo modigliani, mendelsohn-bartholdy, heinrich heine, mitsche, baruch
spinoza, freud, JESUS, karl marx, leonard benstein, i troche polskich
zydow:julian tuwim, jan brzechwa, artur rubinstein, slonimski, lesmian,
jastrun, stanislaw jerzy lec, korczak, maurycy gotlieb, maurycy trebacz, szalom
alejchem, shalom asz, ludwik zamenhof....
kreccie, jak chcecie, nic wam nie pomoze, zydzi byli i sa madrym narodem i nie
sa "gdzies tam" w tworzeniu "naszej cywilizacji"

ale krwi nie odmowi nikt...
Wiersz Juliana Tuwima po raz pierwszy opublikowany w 1929r.

DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysiączną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”

Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Szanowny Gustawie, ja również mam taką nadzieję. Społeczność
> żydowska była naturalnym składnikiem ludności Warszawy, kultura
> przeplatała się z kulturą polską. (Szkoda, że nie odbudowano
> synagogi na Tłomackiem). Robota edukacyjna jest jednak wielka -
> tak wielka jak nasz dzisiejszy antysemityzm. Pocieszam się, że
> jest on nawykowy i wynikający z bezmyślności. Pozdrawiam.

nu, andrzeju, jako dumna lodzianka, chce tobie i innym zwrocic uwage na
zydowska przeszlosc lodzi, na najwiekszy zydowski cmentarz w europie, ktory
jest wlasnie zydowskim cmentarzem w lodzi, z fantastycznymi wprost grobowcami
wielkich przemyslowcow zydowskich i skromnie na tylko trzy, z wielu, slynne
postacie zydowsko-lodzkie: artur rubinstein, julian tuwim i artur szyk, wszyscy
dumni zydzi i dumni polacy, kochajacy swoj kraj.

Gość portalu: Fląder napisał(a):

> viri-palestyna napisał:
>
> > Próżnoś repliki się spodziewał
> > Nie dam ci przytyczka ani klapsa.
> > Nie powiem nawet pies cię je..ł,
> > Bo to mezalians byłby dla psa.
> > (jt)
>
>
> Co ty, wiri, taki glupek jestes ze myslisz ze ja wszkole
> to tylko gralem w cymbergaja?
>
> Jak na drugi raz cos bedziesz pisal to pisz sam
> a nie kradnij cudzych pomyslow. To to dla ciebie jest
> typowe? No to mialem racje ze chyba jestes Gejem.
>
> Ten wierszyk Tuwima to ja mialem w zawodowce, dupku.
> Sam sie go uczylem na pamiec, bo mi sie spodobal. Ze
> w nim wielki poeta uzyl slowa je..ł. A nasi
> nauczyciele tylko wielki, wielki, u nich poeta to nawet
> zdenerwowac sie nie mogl.
>
> Tytul: Na pewnego endeka co na mnie szczeka.
>
> Dupku.
>
> Wymyslisz cos sam ciemna maso?
> Udajesz goscia z wielka klasa
> ale wirusie ja mam dla cwaniaka
> zawsze w zapasie niezlego kopniaka
>
> F.

nu, flader, ladnie przepros viri, jak zalozysz okulary,
to zobaczysz, ze pod wierszyczkiem viri ladnie w nawiasie
napisal (jt), tak jakos mi sie wydaje, ze to ma znaczyc
julian tuwim, bo np moj skrot to (dr).... moze viri ma
krzywy nos, ale napewno nie kradnie.... i jego
tuwimowskie wierszyczki so przepiekne...

No wlasnie! Ja tez tego nie rozumiem, dlaczego ci polacy ciagle czepiaja sie
Izraela.
Izrael przeciez nie zabija przypadkowych przechodniow, kobiet i dzieci za
pomoca samobojcow obladowanych materialami wybuchowymi lecz strzelajac
rakietami z helikoptera w ruchliwe skrzyzowanie albo w budynek, w ktorym byc
moze jest ktos, kto byc moze jest sympatykiem lub przywodca organizacji
terrorystycznej!
Polacy codziennie korzystaja z wielu osiagniec kulturalnych Zydow, jak np.
Juliana Tuwima. Palestynczycy sa zas podludzmi niezdolnymi do niczego lub
najwyzej do "zamachow, burd i politycznych oszustw" czyli do wszystkiego tego,
do czego zdolni byli dawniej Zydzi i za co poniesli zasluzona kare. W koncu
wtedy tez byli podludzmi.

Jakze mozna stawiac na jednym poziomie, uzbrojone po zeby, stosujace tortury i
odpowidzialnosc zbiorowa panstwo udajace demokracje z bezbronnym,
narodem "palestynskim" znajdujacym sie kulturowo na poziomie sredniowiecza?

Najbiedniejsi są zawsze ci, którzy pozbawieni są dostępu do rzetelnej wiedzy i
podstawowej informacji.

Prorok ?
Julian Tuwim
Do prostego człowieka (1929)

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności, do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I BYLE DRAB, I BYLE SZCZENIAK
W ODWIECZNE KŁAMSTWO ICH UWIERZY,
ŻE TRZEBA IŚĆ I Z ARMAT WALIĆ
MORDOWAĆ, GRABIĆ, TRUĆ i PALIĆ;
Gdy zaczną na tysiączną modłę
OJCZYZNĘ SZARPAĆ DEKLINACJĄ
I ŁUDZIĆ KOLOROWYM GODŁEM,
I JUDZIĆ „HISTORYCZNĄ RACJĄ”
O piędzi, CHWALE i rubieży,
O OJCACH, DZIADACH I SZTANDARACH,
O BOHATERACH i OFIARACH;
GDY WYJDZIE BISKUP, PASTOR, RABIN
POBŁOGOSŁAWIĆ TWÓJ KARABIN,
BO MU SAM PAN BÓG SZEPNĄŁ Z NIEBA
ŻE ZA OJCZYZNĘ BIĆ SIĘ TRZEBA;
KIEDY ROZŚCIERWI SIĘ, ROZCHAMI
WRZASK LITER Z PIERWSZYCH STRON DZIENNIKÓW,
A STADO DZIKICH BAB – KWIATAMI
OBRZUCAĆ ZACZNIE „ŻOŁNIERZYKÓW” –
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy z tamtej ziemi!
WIEDZ, ŻE NA TRWOGĘ BIJĄ DZWONY
KRÓLE Z PANAMI BRZUCHATEMI;
WIEDZ, ŻE TO BUJDA, GRANDA ZWYKŁA,
GDY CI WOŁAJĄ: „BROŃ NA RAMIĘ”’
ŻE GDZIEŚ IM NAFTA Z NIEBA SIKŁA
I OBRODZIŁA DOLARAMI;
ŻE COŚ IM W BANKACH NIE SZTYMUJE,
ŻE GDZIEŚ ZWĘSZYLI KASY PEŁNE
LUB UPATRZYŁY TŁUSTE SZUJE
CŁO JAKIEŚ GRUBSZE NA BAWEŁNĘ.
RŻNIJ KARABINEM W BRUK ULICY!
TWOJA JEST KREW, A ICH JEST NAFTA!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
”Bujać to my, panowie szlachta!”

Julian Tuwim "Do prostego człowieka"
Julian Tuwim "Do prostego człowieka"

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

MEEEEEEEERKAT !!!!
Gość portalu: meerkat napisał(a):

> Najlepiej życie i działalność Juliana Tuwima podsumował
> Stanisław Barańczak:
>
> "Z nienawiści do sanacji autor "Balu w Operze" skończył na
balu
> w UB!"
>
> KROPKA!
TO ZE UZNALEM WIERSZ TUWIMA KTORY ZAPREZENTOWAL " NOBODY" ZA
WIERSZ AKURAT NA CZASIE WCALE NIE OKRESLA MOJEJ OCENY AUTORA
WIERSZA...WIEC CZEMU SZUKASZ DZIURY W CALYM? :]]]]]
HEHEHE OBAJ WIEMY CZEMU !!!! :]]]]

Za blad przepraszam. Nie na codzien pisze po Polsku, ale to zadne tlumaczenie,
doprawdy mi wstyd. Przejdzmy jednak do rzeczy. Wynosic z watku sie nie
zamierzam, przynajmniej na razieno i rezerwuje dla siebie decyzje w tym
wzgledzie. Internet na te cudowna wlasciwosc, ze daje mozliwosc wypowiedzenie
sie do konca, nawet jesli adwesarzowi sie to nie podoba. Pierwotnie
zamierzalem odpowiedziec Polonowi ale ,ze i ty "koles" sie odezwales, wiec
odpowiem wam obydwum.
Nie jestem przekonany, ze definicja Polona jest jasna i wyczerpujaca.
Wielokrotne powolywanie sie w niej na "narod polski" jest wylacznie biciem
nacjonalistycznej piany. Odnienianie slowa "Zyd" przez przypadki, zmiekczanie
i ozdabianie go przymiotnikami jest niczym innym jak swiadectwem malej kultury
i zasciankowosci. Poniewaz pytanie o definicje do niczego nie prowadzi.
sprobujmy zastanowic sie na przykladach kto to takiego Polak?
Czy rodzina polska, ktora wyemigrowala do Ameryki jest nadal Polakami mimo,
ze ich zwiazek z polska ogranicza sie do uzywania jezyka polskiego wylacznie?
A czy ich dzieci, nadal noszace polskie nazwisko np. Nowak, juz nie mowiace po
Polsku, sluzace w armii USA sa nadal Polakami? A czy Julian Tuwim urodzony w
Polsce czlowiek zwiazany z polska kultura, ale Zyd z pochodzenia, jest
Polakiem w waszym rozumieniu?. A Dr. Korczak, a Wieniawski... Pytania mozna
mnozyc bez konca. No wiec kto to jest Polak panowie Polonik & Polon?

Gość portalu: z daleka napisał(a):

> Za blad przepraszam. Nie na codzien pisze po Polsku, ale to zadne
tlumaczenie,
> doprawdy mi wstyd. Przejdzmy jednak do rzeczy. Wynosic z watku sie nie
> zamierzam, przynajmniej na razieno i rezerwuje dla siebie decyzje w tym
> wzgledzie. Internet na te cudowna wlasciwosc, ze daje mozliwosc wypowiedzenie
> sie do konca, nawet jesli adwesarzowi sie to nie podoba. Pierwotnie
> zamierzalem odpowiedziec Polonowi ale ,ze i ty "koles" sie odezwales, wiec
> odpowiem wam obydwum.
> Nie jestem przekonany, ze definicja Polona jest jasna i wyczerpujaca.
> Wielokrotne powolywanie sie w niej na "narod polski" jest wylacznie biciem
> nacjonalistycznej piany. Odnienianie slowa "Zyd" przez przypadki, zmiekczanie
> i ozdabianie go przymiotnikami jest niczym innym jak swiadectwem malej
kultury
> i zasciankowosci. Poniewaz pytanie o definicje do niczego nie prowadzi.
> sprobujmy zastanowic sie na przykladach kto to takiego Polak?
> Czy rodzina polska, ktora wyemigrowala do Ameryki jest nadal Polakami mimo,
> ze ich zwiazek z polska ogranicza sie do uzywania jezyka polskiego wylacznie?
> A czy ich dzieci, nadal noszace polskie nazwisko np. Nowak, juz nie mowiace
po
> Polsku, sluzace w armii USA sa nadal Polakami? A czy Julian Tuwim urodzony w
> Polsce czlowiek zwiazany z polska kultura, ale Zyd z pochodzenia, jest
> Polakiem w waszym rozumieniu?. A Dr. Korczak, a Wieniawski... Pytania mozna
> mnozyc bez konca. No wiec kto to jest Polak panowie Polonik & Polon?

"Do prostego człowieka"
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Autor : Julian Tuwim
Wiersz opublikowany w roku 1929.

DO PROSTEGO CZŁOWIEKA
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszcenia,
Gdy"do ludności","do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z atmat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysiączną modłę
Ojczyzne szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją"
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie Biskup, pastor,rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Bóg szepnoł z nieba,
Że za ojczyznę- bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi sie, rozchami
wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab- kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków".-
-O przyjacielu nie uczony,
Mój bliżni z tej czy innej ziemi!
Wiedz,że to bujda ,granda zwykła,
Gdy ci wołają :"Btoń na ramię",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełneę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I do stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
"Bujać-to my, panowie szlachta"
Julian Tuwim

Gość portalu: kd napisał(a):

> Dokładnie tak!
>
> "Usłyszałem od tej gnidy,
> Żem żydowski jest krwiopijec.
> A ja - szlachcic między Żydy,
> Gdy on gudłaj, choć aryjec."
>
> Julian Tuwim
>
>
Pierdol się.

Julian Tuwim

DO PROSTEGO CZLOWIEKA

Gdy znów do murów klajstrem swiezym
Przylepiac zaczna obwieszczenia,
Gdy "do ludnosci", "do zolnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne klamstwo ich uwierzy,
Ze trzeba isc i z armat walic,
Mordowac, grabic, truc i palic;
Gdy zaczna na tysiaczna modle
Ojczyzne szarpac deklinacja
I ludzic kolorowym godlem,
I judzic "historyczna racja"
O piedzi, chwale i rubiezy,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Poblogoslawic twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnal z nieba,
Ze za ojczyzne - bic sie trzeba;
Kiedy rozscierwi sie, rozchami
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucac zacznie "zolnierzyków".
- O przyjacielu nieuczony,
Mój blizni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, ze na trwoge bija w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, ze to bujda, granda zwykla,
Gdy ci wolaja: "Bron na ramie",
Ze im gdzies nafta z ziemi sikla
I obrodzila dolarami;
Ze cos im w bankach nie sztymuje,
Ze gdzies zweszyli kasy pelne
Lub upatrzyly tluste szuje
Clo jakies grubsze na bawelne.
Rznij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawolaj, broniac swej krwawicy:
"Bujac - to my, panowie szlachta!"

Pieniadze maja byc przeznaczone na badania nad "....udzialem Zydow w historii
Polski". Otoz takowe badania przeprowadzilem i stwierdzam, ze udzial w/w grupy
etnicznej w dziejach Polski byl calkowicie destrukcyjny. Jedynym pozytywnym
przypadkiem byl nijaki Julian Tuwim. Prosze szanownych panstwa o wyplacenie
stosownego stypendium.
Antoni (podpis nieczytelny)

Tylko do Dany 33!
Dana, pragnę wierzyć w twoją uczciwość i szczerość.
Dla mnie - Polaka o żydowskim pochodzeniu - słowo „Żydzi” kojarzyło się
zawsze z tym co najlepsze: Julian Tuwim, Marc Chagall, Albert Einstein,
Daniel Barenboim, Icchak Perlmann, Bashevis Singer, Marek Edelman... Od lat
cierpiałem z powodu antysemityzmu i walczyłem z antysemityzmem.
A teraz? Teraz mnie, jak innym, słowo „Żyd” kojarzy się ze zbrodniarzami:
Szaronem i Netaniahu. Jak mogliście oddać władzę przestępcom, jak 70 lat temu
Niemcy Hitlerowi? Jak mogliście zamordować Icchaka Rabina? Czym różnią się
ruiny Rafah od ruin warszawskiego ghetta?
Dana, z narodu wybranego Żydzi stali się narodem znienawidzonym. Mieli
krzewić na Bliskim Wschodzie kulturę, postęp, a szerzą tylko nienawiść i
zbrodnię. Utrzymują się tylko dzięki amerykańskim protektorom.
Cóż mogę odpowiedzieć antysemitom? Teraz oni triumfują!
I co odpowiesz? Że jestem zdrajca? Nie - mój żydowski dziadek był dobrym
człowiekiem, on nikogo by nie skrzywdził. To boli, że muszę się wstydzić
tego, z czego byłem dumny. Boli nie do zniesienia.
Dana, pomyśl, nie powtarzaj kłamstw propagandy Szarona.

"A moze Zydzi zrobiliby podobna samokrytyke?"

To Zydzi kradna w sklepach i magazynach? To Zydzi maja dziesiatki nieslubnych
dzieci? To Zydzi porzucaja rodziny na pastwe losu i zakladaja nastepna
(oczywiscie bez slubu!)? To Zydzi kupuja dzieciom cichobiegi za $500.00 a
odmawiaja podrezcznikow za $200.00? To Zydzi sa analfabetami, ktorzy nie
potrafia sie nawet podpisac, a coz dopiero wypelnic formularza?

I wreszcie.. To Zydzi nie potrafia sie poprawnie poslugiwac swoim jezykiem, nie
mowiac o obcych???

Dla przykladu, najwieksi mistrzowie POLSKIEGO jezyka to Julian Tuwim, Boleslaw
Lesmian, Antoni Slonimski i Bruno Schultz. To Polacy???

A przejrzyjcie sobie liste laureatom nagrod Nobla od jej ufundowania do
dzisiaj, we wszystkich dziedzinach.

Ilu jest na niej Polakow, Arabow, Murzynow, a ilu ZYDOW?

Ja urodzilem sie w USA. 50 lat pozniej NADAL nie rozumiem Murzynow z getta! :-)

Zas Cosby ma doktorat z pedagogiki, wiec wie doskonale co mowi! :-(((

panie Miller, powinien pan sie raczej pouczyc niz pouczac, podnoszenie
rzekomych zydowskich zaslug dla "ksztaltowania naszej kultury, szkolnictwa,
katolicyzmu, patriotyzmu, milosci ojczyzny, biskupow, powstan narodowych, itd,
itd," jest parodia, najwyzszym stopniem zaklamania i glupoty, pan odpowie ze
Zydowskie groby na Monte Cassino i w Katyniu i Julian Tuwim, ale niech pan nie
zapomina, ze Zydzi tak kochali kraj swojego osiedlenia, ze nawet jezyka
tutejszego nie widzieli za sluszne sie uczyc, ani do Wojska Polskiego sie
zaciagac, bo i po co? Niech pan im tylek lize w imieniu Europy i swoim
prywatnym ale nie moim

Cytat ze Slonimskiego nt Rudnickiego
Poniewaz Rudnicki obsesyjnie interesowal sie sprawa zydowska i Zydami, Antoni
Slonimski (podobnie jak Julian Tuwim czy Boleslaw Lesmian- pejsaty Zydowin)
pardiodiujac jego styl napisal:

"K! spotkalem dzis na ulicy W. Powiedzial mi, ze S. jest pochodzenia
zydowskiego!
Widzialem nawet jak pochodzil: bardzo charakterystycznie!" :-)))

do gini
nikt nie skacze sobie do oczu, nawet ja tobie na tym watku nie skacze, wiec sie
uspokoj i nie psuj ty tego watku slowami jak bydle itd. jak nie rozumiesz o co
chodzi, to lepiej przelknac i zmilczec, dla tego watku wlasnie.

M: Czy widzisz zżółkły kaktus, wentualnie lipę.
Na której teraz kwiczoł usiadł i pitoli?
H: Nie widzę ich.
M: Ja też ich nie widzę, o Hipek.
I to jest właśnie życie. I to mnie tak boli

Julian Tuwim

Gość portalu: dana33 napisał(a):

> nikt nie skacze sobie do oczu, nawet ja tobie na tym watku nie skacze, wiec
sie
>
> uspokoj i nie psuj ty tego watku slowami jak bydle itd. jak nie rozumiesz o
co
> chodzi, to lepiej przelknac i zmilczec, dla tego watku wlasnie.
>
> M: Czy widzisz zżółkły kaktus, wentualnie lipę.
> Na której teraz kwiczoł usiadł i pitoli?
> H: Nie widzę ich.
> M: Ja też ich nie widzę, o Hipek.
> I to jest właśnie życie. I to mnie tak boli
>
> Julian Tuwim

Czy kupisz sobie wreszcie okulary ?
Re: do szuarmy
Autor: Gość: jojo IP: *.proxy.aol.com
Data: 21.07.2004 22:56 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując

... z wyjatkiem pewnych wyjatkow!

Idzie tylko o to, aby bylo pieknie...

Idzie tylko o to, aby bylo pieknie,
Aby bylo pieknie - wszystko jedno jak!
Niech ktos westchnie cicho, niech miecz o miecz dzwieknie,
Nad wieczorna woda niech przeleci ptak.

Niech sie ktos raduje lub niech sie ktos smuci,
Niech sie miasta pala, niech zaplonie swit!
Niech ktos szepnie: bylo, niech ktos powie: wroci,
Niech w rozpuscie slodkiej zadrzy nagly wstyd...

Niech potwornie bedzie! Niech w smiertelnej grozie
Padnie w jasne dusze oblakany strach!
Niech dziewczyna sliczna sni o tuberozie
Niech kochanek smutny widzi roze w snach...

Niech zaplacze dziecko nad swieza mogila,
Niech ktos drzwi odemknie, niech da tajny znak...
Idzie tylko o to, aby bylo pieknie,
Aby pieknie bylo – wszystko jedno jak.

Julian Tuwim

Gość portalu: rachelka napisał(a):

> mysle solu,ze docinales abe, z ktora jak wynika z poprzednich postow jest wam
> nie podrodze.

mnie jest ze wszystkimi podrodze. ale nie z antysemitami, antypolakami i innymi
anty... nienawidze ludzi, ktorzy probuja wychowywac swoje dzieci w nienawisci
do innych ludzi na naszej planecie, gdzie musimy sie wszyscy zmiescic i
prubowac zyc. nienawidze barbarzyncow, ktorzy zabijajac kieruja sie swoja
religia. nienawidze obludy, klamstwa i cwaniactwa. zjezdzilem swiat i widzialem
wiele. prubowalem tez wiele zrozumiec, ale niestety... wiem, ze swiat nie jest
ideakny, ale to tylko od ciebie, odemnie i od naszych dzieci zalezy, jaki on
bedzie!

> chcialam ci powiedziec,ze abe nie mieszka w danii,

wiem, ze nie mieszka w danii (przeczytaj moj post, gdzie sie pytam o czym jest
dyskusja), ale jesli nie masz poczucia humoru, to coz...

ze jestem obronca ucisnionych tego
> sie nie wstydze,jako ze sama jestem finansowo niezalezna to sie po bozemu
dziele z mniej szczesliwymi,

cieszy mnie to.

wierszyk choc ladny bo
> Tuwima bardzo lubie,zwlaszcza te pozniejsze utwory kiedy to stal sie zagozalym
> katolikiem, ale ten wierszyk to chyba nie dla mnie.

Julian Tuwim jest dla wszystkich!

NIE! ale WIEKSZOSC!!!
Nie kazdy Zyd jest profesorem LUB doktorem>. Wiekszosc ma tytul <prof.dr>!

Nie kazdy Zyd jest noblista. Ale wiekszosc noblistow to ZYDZI!

To musi byc jaki spisek Medrcow Syjonu!

"SYJONISCI DO SYJAMU! WIESLAW SMIALO!" Ilu z Was to osobiscie pamieta??? ;-)))

P.S. "...Do kosciola sie zakradl pejsaty zydowin
i dziewczynke w lazni na mace zarznieto"
(najwybitniejszy polski poeta XX wieku- -Julian Tuwim ZYD!
(Boleslaw Lesmian, Antoni Slonimski, nawet Adam Mickiewicz(sic!)- une tyz
paszywe zydlaki!) :-(((

Na dobranoc... "dobrym, naiwnym i pieknym"
Litery

Modl sie za moje litery,
Zebe sie zeszly w piesni.
Noca sluchasz – dre papiery
Myslisz trwoznie: „Dlaczego nie spi?”

A on nie spi, bo za nim syczy
Niespokojne przeznaczenie.
Literami sekundy liczy
I na szyi wisi kamieniem.

I na barkach wzbiera noc kamienna,
Jutru swemu przypomina sie groznie,
Szeptem liter sypie sie ciemna,
Piaskiem sekund nadmogilnie rosnie.

Modl sie, modl sie nad tym grobem codziennym,
Pod ktorym sie zycie wije,
Poki skladacz, ZECER bezsenny,
Piesnia czarnej pustyni nie przebije.
(Julian Tuwim)

SAM POLANSKI JEST ZYDEM Z PARYZA!!! :-))))))
I od urodzenia obywatelem francuskim. Jakos nie przeszkadza to lokalnym
antysemitom cytowac jego filmow jako dowodow sukcesow POLSKIEJ kinematografii!

Stanislaw ULAM (podobnie jak Stanislaw LEM) byl Zydem ze Lwowa. Nie przeszkadza
to jednak nikomu wymieniac go w encyklopediach jako genialnego POLSKIEGO
matematyka!

Julian TUWIM byl Zydem z Lodzi (podobnie jak Wolfowitz).
A jednak nie przeszkadza to nikomu okreslac go jednego z najwybitniejszych
poetow polskich XX-wieku! Podobnie jak Antoniego Slonimskiego!
NB Artur RUBINSTEIN byl rowniez Zydem z Lodzi!

Adam Mickiewicz byl pol-Zydem (matka-Zydowka, ojciec-Bialorusin). Nie
przeszkadza to jednak nikomu uwazac go za najwybitniejszego POLSKIEGO poete.

Stanislaw Jerzy LEC... itd.

Czy sami nie widzicie, jak bardzo sie OSMIESZACIE ze swym antysemityzmem?! :-((

Julian Tuwim - poeta, pisał:
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam ci prztyczka ani klapsa,
Nie powiem nawet: "Pies cię j...ł"-
Bo to mezalians byłby dla psa."
i POLSKOŚĆ mierzy się nie metryką ani tym co kto ma w spodniach , ale tym co
zrobił dla tego kraju. To również dzięki Geremkowi możesz dzisiaj bezkarnie
wypisywać takie idiotyzmy.

Irak nie byl winny, ale Saddam...
Irak nie mial nic wspolnego z zamachem na WTC, ale Saddam byl "goebbelsem
antyamerykanizmu" w swiecie arabskim i sial nienawisc, co w polaczeniu z "duchem
czasu" stworzonym przez te zamachy moglo miec bardzo grozne skutki. Hitler
propagowal przed wojna antysemityzm w Europie. Hitlera powinni byli "zdjac" ze
stanowiska przed 1939, jesli nie sily wewnetrzne Niemiec to sily z zewnatrz.
Bylo to wtedy raczej niemozliwe, gdyz nikt nie byl dostatecznie silny, a potem
zginelo przez te niemoc wielokrotnie wiecej ludzi. Zdetronizowanie Saddama bylo
mozliwe. Antysemicka propaganda Hitlera zbierala swoje zniwo jeszcze przed
holocaustem. Pisal o tym miedzy innymi Julian Tuwim w swoich wierszach, gdyz
brunatna propaganda nie ominela takze Polski i znalazla tu swoich wyznawcow,
nawet jesli nielicznych, to jednak. Glosil ja przeciez "geniusz" i niemal
prorok, "czlowiek roku 1938".

Olga Bończyk w Świdniku
Po raz pierwszy od rozpoczęcia kampanii "Cała Polska czyta dzieciom"
centralna Inauguracja Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania (OTCD)
odbędzie się poza Warszawą! Gospodarzem tegorocznej uroczystości,
która odbędzie się 1 czerwca, będzie Świdnik - jedno z miast
najaktywniej uczestniczących w kampanii czytania. Impreza zostanie
zorganizowana we współpracy z Gminą Miejską Świdnik oraz Miejskim
Ośrodkiem Kultury.

Inauguracja VII OTCD, w której udział weźmie Minister Edukacji
Krzysztof Stanowski, lokalne władze, a także plejada gwiazd - Maciej
Orłoś, Kabaret Ani Mru Mru,
Kabaret MIMIKA, Dorota Gellner, Jerzy Rogalski i Olga Bończyk, jest
okazją do przypomnienia rodzicom o wielkim znaczeniu codziennego
czytania dzieciom dla ich rozwoju i sukcesu. Tradycyjnie o godz.
13:00 uczestniczący w Inauguracji artyści oraz zaproszeni goście
wspólnie przeczytają LOKOMOTYWĘ Juliana Tuwima. Głośne
czytanie "Lokomotywy" na tysiącach imprez od Helu po Tatry jest
oficjalnym sygnałem rozpoczęcia Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania
Dzieciom.
Zwieńczeniem uroczystości będzie koncert Olgi Bończyk.
Informacje ze strony: www.cpcd.pl

tunk napisał:

> Taka jest sugestia okładkowego tematu dzisiejszej GR.
Niezbyt dokładnie przeczytałeś.Istotę problemu wyjaśnia świetny komentarz
Józefa Pawłowskiego pt. "Pająki". Oplata nas pajęczyna wzajemnych zobowiązań i
przysług. Tak rodzi się mafia. Ale następnym krokiem może być koligacenie się
wzajemne pająków, przed czym dwa pokolenia wstecz przestrzegał Julian Tuwim,
ale sądząc z tego co się dzieje niewielu go posłuchało. A może być jeszcze
gorzej:

Julian Tuwim

Karta z dziejów ludzkości

Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

Na miłym macaniu spłynęła godzinka
I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!
Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,
Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

W ten sposób dorobią się córki lub syna:
Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

By znowu się mogli spotykać przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Przyszłość nie zapowiada się ciekawie, dlatego co madrzejsze dzieciaki
pouciekały z małych miast i miasteczek.

Julian Tuwim
Dziś mija pięćdziesiata rocznica śmirci Juliana Tuwima

PRZY OKRĄGŁYM STOLE
(TOMASZÓW)

Du holde Kunst,
in wieviel grauen Stunden
pieśń Szuberta

A może byśmy tak, jedyna,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
Ta sama cisza trwa wrześniowa...

W tym białym domu, w tym pokoju,
Gdzie cudze meble postawiono,
Musimy skończyć naszą dawną
Rozmowę smutnie nie skończoną.

Do dzisiaj przy okrągłym stole
Siedzimy martwo jak zaklęci!
Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
Z nieubłaganej niepamięci?

Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
Spływa do warg kropelka słona,
A ty mi nic nie odpowiadasz
I jesz zielone winogrona.

Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam:
"Du holde Kunst"... i serce pęka!
I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.

I wyjechałem, zostawiłem,
Jak sen urwała się rozmowa,
Błogosławiłem, przeklinałem:
"Du holde Kunst! Więc tak bez słowa?"

Ten biały dom, ten pokój martwy
Do dziś się dziwi, nie rozumie...
Wstawili ludzie cudze meble
I wychodzili stąd w zadumie...

A przecież wszystko - tam zostało!
Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
Więc może byśmy tak, najmilsza,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?...

Julian Tuwim - 50 rocznica śmierci
Rocznicę tę przypomniał nam Wędrowiec. Pozwoliłam sobie założyć osobny
wątek - gdyż bardzo lubię i tegoż poetę jako człowieka i jego poezję ,
szczególnie.
Za moment wkleję wypowiedź Wędrowca i ją potraktujcie jako wprowadzającą .
Lx

Ja dedykuję wiersz zimowy.Zimowy? A może ...?

Zadymka
Józefowi Wittlinowi

Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
Zasypuje śnieźnemi płatkami sennemi
Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi.

Jeśli chcę, mogę spać, jeśli chcę, mogę wstać,
Siąść przy oknie z gazetą z zeszłego tygodnia,
Albo iść w senność dnia - wtedy inny, nie ja,
Siedząc w oknie, zobaczy dalekiego przechodnia.

Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle?
Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?
Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle
Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej?

Śnieg pierzyną mi legł, wiek godziną mi zbiegł
W białej drzemce, w puszystym, przyprószonym spacerze.
Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
Składam wierszom powolnym w ofierze.

Julian Tuwim

Nałóżcie na ten tekst głos M. Grechuty i melodię , nie pamiętam czyją.
Lx
Ps. Chciałabym tak pisać , oj, chaiałabym.

W tym linku wiersz "Rwanie bzu" - przypomnial mi inny wiersz o bzie. Z Julianem
Tuwimem obcowalam przez rok bardzo imtymnie - poniewaz wlasnie jego "Kwiaty
Polskie" wybralam sobie na tamat ilustracji do pracy dyplomowej. Ten poemat
napisany w chwilach dramatyczych,powstaly z tesknoty,bolu i niepewnosci - to
troche inny Tuwim ,ale jak wspaniale dramatyczny.Kilka wersow dla przypomnienia:
...Wiec jak pachniales ,bzie warszawski,
Kiedy ,razaca i nieznosna,
Przyszla ,ruiny strojac w blaski ,
Nowej niewoli pierwsza wiosna?
Gdy szafirami cie uswietnil
Bezwstydnie piekny strop niebieski,
Ty,znad ogrodzen wzdluz Krolewskiej
Z zarosli przy Teatrze Letnim,
I ty ,od Zabiej ,od Niecalej
I z tego wzgorza ponad stawem,
Na ktorym w owym wrzesniu krwawym
Ptaki od bolu oszlale,
Przed smiercia jeszcze pozegnaly
Labedzia piesnia swa Warszwe!
Jakzes sie wstydem nie zaplonil,
Kisciami pachnac obfitymi?
Nic nie mow nie chce znac tej woni
Lecz juz chrapami rozdetymi
Wesze twoj mokry,chlodny zapach,
Gdy znow nurkowac bede w krzakach
Swiezego bzu na wolnej ziemi.

Rzeczywiscie wrocil do Warszawy ,kiedy tylko bylo to mozliwe.


Julian Tuwim

JAK BOLESŁAW LEŚMIAN NAPISAŁBY WIERSZYK
"WLAZŁ KOTEK NA PŁOTEK"

Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony,
Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łaskocie
I podwójnym niekotem ściga cień zielony.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!

Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia
Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa,
Dziewczynę-rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa
Na bezdosyt całunków i mękę ustowia.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!

Prtosisz, i masz
Julian Tuwim

WSPOMNIENIE

Mimozami jesień się zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypialem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak ta złotą, jak tą wonną wiązanką.

> I tak trzeba. Zatrzymywanie zapłaty za pracę było kiedyś kwalifikowane w
> katechizmach jako "grzech wołający o pomste do nieba" na równi z zabójstwem.
> NB za komuny było to niewyobrażalne. Dopóki "lewicowy" rząd i parlament nie
> potrafi tego zagwarantować, to WSZELKIE metody presji na kapitalistycznych
> ZŁODZIEI są moralnie uzasadnione. Bo niewypłacenie wynagrodzenia za pracę
> jest takim samym złodziejstwem, jak niezapłacenie za towar w sklepie, a
> właściwie moralnie gorszym. Jeżeli cwaniak-właściciel nie boi się prawa, to
> niech boi się robotniczych pięści.
>
> Szczególną sympatię i uznanie budzi to, że stoczniowcy upomnieli się o
> krzywdę ludzi z innego zakładu. To przypomina najpiękniejsze cechy ruchu z
> lat 1980/1981, czyli prawdziwą solidarność. Pozdrawiam dzielnych szczecinian !

"...A kiedy lud na nogi stanie,
Niechaj podniesie pięść żylastą:
Daj pracującym we władanie
Plon pracy ich we wsi i miastach,
Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
By pieniądz w pieniądz nie porastał.
Pysznych pokora niech uzbroi,
Pokornym gniewnej dumy przydaj,
Poucz nas, że pod słońcem Twoim
"Nie mas Greczyna ani Żyda".
Puszącym się, nadymającym
Strąć z głowy ich koronę głupią,
A warczącemu wielkorządcy
Na biurku postaw czaszkę trupią..."

Julian Tuwim, "Kwiaty Polskie"

Julian Tuwim - "W Poroninie"
Julian Tuwim - "W Poroninie"

Na małej stacji, w wiosce Poronin,
Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno na peron wyskoczył syn.
Wyszli na drogę, wesoło idąc,
Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
Ojciec przystanął, spojrzał na syna,
Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:
"Tu na tej ziemi, dawno już temu,
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził po świecie człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.
Wiesz o kim mówię?"
"Wiem o Leninie"
"Czy tutaj mieszkał?
Czy tutaj śnił?"
"Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
Przed żandarmami Cara się krył."

Potem umilkli i w zamyśleniu
W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
Tą samą ścieżką po której Lenin
Być może chodził za tamtych dni.

Julian Tuwim "Pogrzeb prezydenta Narutowicza"
W 80-lecie tragicznej śmierci pierwszego Prezydenta Rzeczpospolitej warto by
uhonorować Go np poprzez nadanie nowej przeprawie mostowej przez Wisłę w
Warszawie nazwy "Trasa Prezydenta Gabriela Narutowicza".
Wertując materiały o Prezydencie trafiłem na mało znany wiersz Juliana
Tuwima.

"Krzyż mieliście na piersiach, a browning w kieszeni,
Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
Chodźcie, głupcy do okien - i patrzcie, i patrzcie!

Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy,
Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.

Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
Jedzie Prezydent martwy, a wielki stokrotnie!
Nie odwracajcie oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!

Przez swe na wylot pogrzebem przeszyta,
Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
Twarze wasze, zbrodniarze! I niech was przywita
Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica!"

Troche inna poezja pana Tuwima.

Pozdrowienia, szczególnie dla zwolenników należytego uhonorowania Pana
Prezydenta.
Śmiewca

Julian Tuwim
Do prostego człowieka
(z tomu "Biblia Cygańska", 1929

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
przylepiać zaczną obwieszczenia,
gdy „do ludności", „do żołnierzy"
na alarm czarny druk uderzy
i byle drab i byle szczeniak
w odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
że trzeba iść i z armat walić,
mordować, grabić, truć i palić;
gdy zaczną na tysiączną modłę
ojczyznę szarpać deklinacją
i łudzić kolorowym godłem,
i judzić „historyczną racją"
o piędzi, chwale i rubieży,
o ojcach, dziadach i sztandarach,
o bohaterach i ofiarach;
gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin pobłogosławić
twój karabin, bo mu sam Pan Bóg szepnął z
nieba, że za ojczyznę - bić się trzeba;
kiedy rozścierwi się, rozchami
wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
a stado dzikich bab - kwiatami
obrzucać zacznie„żołnierzyków".-
- O, przyjacielu nieuczony,
mój bliźni z tej czy innej ziemi!
wiedz, że na trwogę biją w dzwony
króle z panami brzuchatemi;
wiedz, że to bujda, granda zwykła,
gdy ci wołają: „Broń na ramię!",
że im gdzieś nafta z ziemi sikła
i obrodziła dolarami;
że coś im w bankach nie sztymuje,
że gdzieś zwęszyli kasy pełne
lub upatrzyły tłuste szuje
cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
„Bujać - to my, panowie szlachta!"

Idzie Grześ przez wieś
Julian Tuwim
Idzie Grześ

Idzie Grześ
Przez wieś,
Worek piasku niesie,
A przez dziurkę
Piasek ciurkiem
Sypie się za Grzesiem.

"Piasku mniej -
Nosić lżej!"
Cieszy się głuptasek.
Do dom wrócił,
Worek zrzucił;
Ale gdzie ten piasek?

Wraca Grześ
Przez wieś,
Zbiera piasku ziarnka.
Pomaluśku
Zebrała się miarka.

Idzie Grześ
Przez wieś,
Worek piasku niesie,
A przez dziurkę
Piasek ciurkiem
Sypie się za Grzesiem...
I tak dalej... i tak dalej...

bo szedł do... no no! szedł do ... Poronina zobaczyć Społecznego Lenina!

Julian Tuwim (notka biograficzna) - „W Poroninie”

Na małej stacji, w wiosce Poronin,
Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno na peron wyskoczył syn.
Wyszli na drogę, wesoło idąc,
Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
Ojciec przystanął, spojrzał na syna,
Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:
„Tu na tej ziemi, dawno już temu,
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził po świecie człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.
Wiesz o kim mówię?”
„Wiem o Leninie”
„Czy tutaj mieszkał?
Czy tutaj śnił?”
„Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
Przed żandarmami Cara się krył.”

Potem umilkli i w zamyśleniu
W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
Tą samą ścieżką po której Lenin
Być może chodził za tamtych dni.

Oaza, Andrzej G.
Krotki komentarz do waszej wymiany postow. Andrzeju, pisarze niekoniecznie sie
trzymaja jednego nika. Na przyklad Julian Tuwim mial ponad 60 nikow (to te, o
ktorych wiadomo). Szczegolnie za czasow komuny staral sie zeby nikt sie nie
kapnal, kto jest autorem jego niektorych utworow Czyli nie ma reguly.

Oaza. Moze tu sie nie wszyscy zgodza, ale moim zdaniem masz racje. To jest
anonimowe forum i kazdy ma swiete prawo posiadac tyle nikow, ile chce. Powinno
sie reagowac na tresc postu, a nie nika. A przy okazji wiele nikow to znakomity
sposob zeby uniemozliwic rozmaitym oberprokuratorom zbieranie 'teczki' na
autora tych postow.

Jednak za wszystko sie placi. Ty placisz taka cene, ze w dyskusjach na tematy
biezace troche tracisz. Na ogol sie wie, jak sie widzi stalego nika, jakie dana
osoba ma poglady w danej sprawie i nie jest potrzebna wymiana postow od Adama i
Ewy. Ty kazda dyskusje jakby od nowa zaczynasz, w zwiazku z tym trudniej ci
jest bronic wlasnego zdania. To przeszkadza, szczegolnie w tematach, jakie ktos
uwaza za istotne, i ktore pojawiaja sie cyklicznie na Aktualnosciach w zwiazku
z biezacymi wydarzeniami. No ale to twoj wybor, niczyj inny. Cena za stalego
nika jest oberprokurator na karku. Ty wybierasz, jaka cene chcesz placic

Chrząszcz w Szczebrzeszynie
Wielkie brawa dla społeczności Szczebrzeszyna za pomysł i wykonanie
pomnika chrząszcza brzmiącego w trzcinie! Takich pomysłów ciągle nam brakuje.
Z całym szacunkiem dla naszej przeszłości, okazuje się, że pomnik wcale nie
musi mieć odniesień historycznych albo martyrologicno-patriotycznych.
Chociaż... może właśnie przymiotnik "patriotyczny" jest tu na miejscu.
Sporo przykładów podobnych inicjatyw miejscowych społeczności można
dostrzec chociażby u naszych zachodnich sąsiadów. Przykład pierwszy z brzegu:
w miasteczku Burgdorf koło Hanoweru, którego okolice znane są z wielkich
plantacji szparagów, stoi sobie niezwykle sympatyczny pomnik dziewczyny
zbierającej szparagi.
Przy okazji mała refleksja. Bardzo bym chciał, aby pomniki, którymi
decydujemy się uczcić pamięć osób zasłużonych, były mniej statyczne
i "napuszone", a bardziej przyjazne i bezpretensjonalne. Nasuwają mi się
przykłady: pomnik Imre Nagy'a w Budapeszcie i nasze łódzkie pomniki Artura
Rubinsteina i Juliana Tuwima. Spacerujący ulicą Piotrkowską w Łodzi mogą
zasiąść z Mistrzem Arturem do fortepianu, albo dosiąść się do ławeczki, na
której siedzi sobie Mistrz Julian.
Pozdrawiam
Wojciech

Tę prostotę widział już Tuwim przed wojną
A więc niee chodzi o "zagrożenie dla świata", "wspieranie terrroryzmu" i inne
takie, tylko o naftę ? Możliwe. Pisał o tym jeszcze przed wojną Julian Tuwim w
wierszu "Do prostego człowieka":

"Rżnij karabinem w bruk ulicy
Twoja jest krew a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy
Bujać to my, panowie szlachta !"

indris napisał:

> A więc niee chodzi o "zagrożenie dla świata", "wspieranie terrroryzmu" i inne
> takie, tylko o naftę ? Możliwe. Pisał o tym jeszcze przed wojną Julian Tuwim
w
> wierszu "Do prostego człowieka":
>
> "Rżnij karabinem w bruk ulicy
> Twoja jest krew a ich jest nafta
> I od stolicy do stolicy
> Zawołaj broniąc swej krwawicy
> Bujać to my, panowie szlachta !"
===============
Subtelna ironia? - Nieważne. Napisałem gdzieś tam wyżej, że nie jestem
ekspertem. Za to nie mam watpliwości, że pieniądze są motorem wszelkich
poczynań. Polityka polega na umiejętnym dorabianiu do tego etykietek.

Janusz

mimozami jesień się zaczyna..
Mimozami jesień się zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.
Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.
***********
napisał to ŻYD z ŁODZI, JULIAN TUWIM.

Oczywiście jest także poezja CZYSTO POLSKA, pisana np. przez niejakiego
Czajkowskiewgo w jednej z NARODOWYCH gazet.

Kto zechce, porówna... Choćby kompetencje językowe. He, he...
*****************************************************

post ten dedykuję szczególnie wolnemu-najmicie (wel wolnemu-idiocie)

Gość portalu: V.C. napisał(a):

>
> Protest miały miejsce niemal na całym świecie , ale nie w Polsce .
>
> Dlaczego ?

A jednak

W sobotę 18 stycznia, w samo południe, na Placu Wolności w Poznaniu, odbyła się
zorganizowana przez Klub Nowej Lewicy akcja przeciwko planowanej wojnie w
Iraku. W proteście uczestniczyło około 10 osób plus licznie zgromadzona
publiczność. Na chodniku leżał człowiek w foliowym worku przykryty biało-
czeroną flagą z kartką "I ♥ USA". Zgromadzonym przechodniom i dziennikarzom
odczytano list do Prezydenta. Wyrecytowany został także wiersz Juliana
Tuwima "Do prostego człowieka". Skandowano hasła: "Miller, Kwaśniewski - dwa
Busha pieski!", "Służą dziś w MON- ie, mordercom w Pentagonie!", "Izrael, USA,
to mordercy, to oś zła!". Na trzymanych przez uczestników akcji planszach
widniało zdjęcie Busha z ręką wyciągniętą w charakterystycznym dla hitlerowców
geście. Domalowany pod jego nosem wąsik i napis "Ein Reich, ein Volk, ein
Fuhrer" nie pozostawiały wątpliwości co do prawdziwej tożsamości tego pana. Na
innej planszy widniał rysunek przedstawiający Hitlera na tle płonącego
Reichstagu i obok Busha na tle płonących wież World Trade Center. Obaj
mówią "Dzisiaj Irak, jutro cały świat!".

Relacje z protestu poszły w regionalnym dodatku Superexpressu, w radiach (m.in.
w ogólnopolskim Radiu ZET), Wielkopolskiej Telewizji Kablowej i w głównym
wydaniu "Faktów" na TVN. Najmniejszej nawet informacji na ten temat nie
zamieściła natomiast żadna z lokalnych gazet.

źródło : www.nowalewica.elk.mazury.pl

Jakimi poetami wg Litwina polakożercy winne byc grodzone płoty?
Czytelniku popatrz:
Leopold Staff,Feliks Konarski,Julian Tuwim,Jan Lechoń,Antoni Słonimski
Jaroslaw Iwaszkiewicz,Konstanty Ildefons Gałczyński,Zbigniew Herbert!
nawet Wiśka Szymborska!
Na koniec złożył słowa w rymy częstochowskie:
W Bazylei
nie lubia Polaków
jak mówią złodzieji...
Paszkwilancka Historia literatury polskiej autorstwa <noblisty> jest
podręcznikiem zalecanym prze P.min Lybacką....dla uczniów ponadpaństwowych!
Wcześniej Zydówki Szechterowa.potem Szymborska a teraz nienawistnik Litwin!
Oj biedny Polaku!

Czesc,
dawnom sie tak nie usmial - czy Ty myslisz ze Polska cos uzyska na wspieraniu
biednych Niemcow !? A co uzyskala w 1934 podpisujac traktat pokojowy pomagajac
wyjsc Niemcom z izolacjii,nie wzywajac swojego ambasadora po pogromach w 1938 r.
tak jak to zrobila Ameryka pokazujac klase ??
Obudz sie czlowieku - Niemcy NIGDY nie beda uwazali Polakow za partnerow -
jestesmy dla nich tylko zawalidroga na rosyjskie rynki zbytu a bialo-czerwona w
Sztczecinie i Wroclawiu przypomnieniem totalnej kleski w ´45.
Polecam Ci wiersz Juliana Tuwima pt "Rewolucja w Niemczech" z 1917 r.
Przeczytaj w spokoju a przyznasz mi racje -
Pozdrawiam
"podroznik"

Danusia to oryginał. Wyjątek. Jest uczciwa i ma dobre serce. Wśród nich był
kiedyś Julian Tuwim również równy facet. Był wśród Żydów znienawidzony, bo nie
obawiał się rzucić kilku słów prawdy wobec swoich pobratymców. Danusia też ma
rację zarzucając nam bezkrytyczne akceptowanie bezwartościowej masowej kultury
masowej. Wychylam i piję szklaneczkę winka za zdrowie Danusi.

Żona

Mąż jest tuman, marnotrawca, leń.
Stoi przy oknie lub biega po mieście przez cały dzień.

Patrzy, patrzy, na tramwaj, na śnieg,
Gwiżdże i mruczy, kręci się, szuka jak szpieg.

Książki czyta, przerzuca za tomem tom,
Książek, foliantów dziwacznych pełen dom.

Mówi mętnie, nerwowo. Spieszy się wciąż.
O czym tak ciągle myśli i co tak szepcze mój mąż?

Wieczorem pije wódkę. Jestem zła.
W oczach, w oczach kochanych pijana mgła.

W oczach, w oczach kochanych mgła... mgła...
Ale on klęka przede mną i oczy zamyka,
I wtedy rozumiem słowo: JA,

Julian Tuwim

a.

O Iraku
Julian Tuwim "Do prostego człowieka"

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Pewne rzeczy się nie zmieniają...
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
(...)
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją dzwony
Króle z panami brzuchatemi:
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają "Broń na ramię",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Julian Tuwim - 1932

A'propos ptaszka :)
Zdarzyło mi się to pierwszy raz.

Zdarzyło mi się to pierwszy raz -
Na palcach chodzić po ogrodzie.
Z tętniącym sercem, z latarką z gwiazd,
Skradałem się jak złodziej.

Godzinę dobrą, a może i dwie,
Siedziałem przedtem zdumiony,
Że taki w nim upór! I kogo on zwie?
I czemu tak kwili? I kto on, i gdzie,
Ten głupi ptak uprzykrzony?

Godzinę, półtorej, zanudzał na śmierć
Upartym, króciutkim wyćwierkiem,
Bez przerwy, co chwila, co pół i co ćwierć.

Julian Tuwim

kkkaczory_piss_brothers napisał:

> Julian Tuwim 1937.
> ale ciesze sie, ze doceniasz tworczosc tego znamienitego polaka i zyda.

Moi rodzice zawsze mówili , że to jest piękne, bo to obrazy malowane literami.
To taki elementarz polskich ulic i taka modlitwa wysyłana Bogu. Rodziciele
mówią ,że on ładniej wytwarzał od Mickiewicza.

ajm

Do prostego człowieka
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem
I judzić "historyczną racją"
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami,
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków" -
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła
Gdy ci wołają "Broń na ramię"
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę,
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Julian Tuwim

Dziś przypada 50. rocznica jego śmierci ...

Jak Tuwim to Tuwim (falliczny ;-)
Tuwim Julian
Falliczna pieśń

Dwudziestoletni bracia moi!Dwudziestoletnie moje siostry!Młodzi! Silni! Zdrowi!
Którzy czujecie w sobie krew czerwoną,Gorącą, dumną, świeżą, pulsującą!Którzy
czujecie rozkosz rozprężeniaMuskułów twardych!Którzy stąpacie po ogromnej
kuli o ziemi starej, mądrej i okrągłej!Którzy czujecie rozkosz słowa: żyję!
Którym zalewa serca boskim szczęściemMyśl o rozkosznej fizjologii Życia!

NOWE IDEAŁY... Jak się tutaj odnaleźć ?
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem
I judzić "historyczną racją"
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami,
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków" -
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła
Gdy ci wołają "Broń na ramię"
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę,
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!

Julian Tuwim "Do prostego człowieka"

miriamfirst_ napisała:

> Grande Valse Brillante
> Słowa: Julian Tuwim
> Muzyka: Zygmunt Konieczny
> Wykonanie: Ewa Demarczyk
>
>
_______________________________________________

Dziękuję ! Miła to przerwa . Pozdrawiam Cię serdecznie !

>

Wątek dla każdego
Proszę o refleksje i skojażenia po przeczytaniu wiersza Juliana Tuwima:

DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Opublikowany 7 października 1929 w

O te Polske, o Ojczyzne, najbolesniej zatroskani
Trudno uwierzyc, ze to pisane prawei 3/4 wieku temu, a nie na swiezo...

Julian Tuwim

O te Polske, o Ojczyzne
Najbolesniej zatroskani
(Bozesz Ty moj milosciwy,
Co to bedzie, moja pani?)
Widzac ja zhanbiona strasznie,
Niespokojni o jej losy,
Co ja tajgi wywalczyli
Sybiraki i niebiosy;
I te wieszcze, te proroki,
Co ja w piesniach opiewali,
I te dzieci, co we Wrzesni
Z ta Drzymala, i tak dalej;
I ten Slask i wlasny dostep
I ze ciagle nas od wschodu
Miazmaty zatruwaja
I ze gasnie duch narodu;
I ze biernosc, a przewaznie
Elementy wywrotowe
I ogolne wyuzdanie
Podkasanie dekoltowe;
Ze zginela praworzadnosc
I nie slow, a czynu trzeba
(Bozesz Ty moj milosciwy!
Patrz Kosciuszko na nas z nieba!)
I szkodliwe partyjnictwo,
I te rzady osobiste,
I ze brak poszanowania,
W zwiazku tez z pasterskim listem
Takze samo, ze bluznierstwo,
I ze sprawcy nie wykryci,
Ze sanacja sobie hula,
Ze ohyda i bandyci,
- Z tych to wzgledow i powodow
(Bozesz Ty moj! Moja pani!)
Uroczyscie protestuja
Wszyscy nizej podpisani:
Ladwinowicz z Czerbichowa,
Klys z Podwodzisk, Szurgun z Wierpska,
Z Bialych Mogil Hacelkowa
I z Czerwiny Kwasisierpska,
Antalkowski z Dobrogajcow,
Cudak z Zolczki, Plantas z Wierzbian,
Dymba z Rykwi, Frynd z Murajcow
I Kordulec z Górnych Swierzbian.
Duldujewicz z Malgocina,
Rancuchowski z Ksiezych Skalek,
Ksiadz Kapucha z Wegorzyna
I Buchajska z Odrzygalek.

Gość portalu: VlaD napisał(a):

> Taaaaaaak.
>
> Tyle, że takie gówno w czasach stalinizmu pisało wielu, w tym liczni poeci "z
> dorobkiem", m.in. Tuwim, Broniewski, Gałczyński. Czemu główną winną ma być
> Szymborska, wówczas - wybaczcie to słowo - gówniara "na dorobku", którą tym
> łatwiej mogła zmamić ideologia komunistyczna?
> W podtekście wyczuwam, że głównym grzechem Wisławy Szymborskiej nie jest jej
> ówczesny stosunek do stalinizmu, tylko obecny stosunek GW do jej osoby?

Masz rację. Poniżej tylko kilka tytułów :

"Do Robotnicy" - Julian Przyboś, 1950 r.
"Rodowód" - Leon Pasternak, 1950 r.
"Słowo o Stalinie" - Władysław Broniewski, 1950 r.
"Październik" - Stanisław Dobrowolski, 1970 r.
"Pierwszy Maja" - Władysław Broniewski, 1970 r.
"Kantata na śmierć Lenina" - Bertolt Brecht, 1950 r.
"Piosenka o gałązce oliwnej" - Konstanty Ildefons Gałczyński, 1950 r.
"Żółwia za łeb" - Tadeusz Urgacz, 1950 r.
"Widokówka z miasta socjalistycznego" - Adam Ważyk, 1953 r.
"Rzeka" - Adam Ważyk, 1953 r.
"Do domu" - Władysław Broniewski, 1945 r.
"Cios" - Jerzy Litwiniuk, 1953 r.

Berlin w poezji polskiej - kto cos zna ?
Ja znam ten wiersz
"Berlin 1913" - Julian Tuwim

O, smętne, śnieżne nevermore!
Dni utracone, ukochane!
Widzę cię znów w Café du Nord
W mroźny, mglisty poranek.

Strach, słodki strach od stóp do głów,
Dygot błękitnych, czułych nerwów,
I sen był znów, i list był znów:
Mgła legendarnych perfum.

Lecz nie ma mnie i nie ma mnie,
I nigdy w życiu mnie nie będzie.
Zostanę w liście, zostanę w śnie,
W tkliwej, śnieżnej legendzie.

Nic o tym nie wiesz. Czekasz, drżąc.
Dzień sennie sypie się i szepce.
Ach, serce moje i młodość mą
W srebrnej nosisz torebce.

Wczoraj? A co to było? Tak:
Carmen, kareta, wino, walce...
Mignęło w oczach. Nie – to ptak,
Wyszyty na woalce.

Pusto i ciepło w tym Café.
Zima się w oknie szronem perli.
Nie przyjdę. Idź. Nie spotkasz mnie.
...Wielki, wielki jest Berlin.

Julian Tuwim
KOBIECE

Z rzeki szła wczesna. Kochała.
Chyliła szczęśliwą głowę.
Pachniała porankiem ciała
Mydłem migdałowem.

Ciału był wieczór w rzece,
Zielony i nimfowy,
Tylko głowie w białej spiece
Nad wodą był żar miodowy.

Teraz niosła kobiece
Znużenie zakochane,
Żeńskie pełne owoce,
W toni wodnie widziane.

Niosła wiecznie kobiece
Ścieżką brzózek i cienia.
W zaroślach waliło serce
Tajnego zapatrzenia.

Pod surowym jedwabiem
Mdlały biodra brzozowe,
Ślizgało się po niej serce
Mydłem migdałowem.

Byłam w Łodzi, widziałam się z Tuwimem
A może byśmy tak, jedyna,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
Ta sama cisza trwa wrześniowa...

cdn... (Julian Tuwim "Przy okrągłym stole") -
Właśnie wróciłam z Łodzi. Usiadłam sobie na strasznie zimnej (aż bolała pewna
część ciała :) ławeczce z Panem Tuwimem. Pogłaskałam go po uchu i podziękowałam
za wszystko. Z Rubinsteinem tez przysiadłam przy fortepianie. Dziwaczne te
rzeźby, ale sympatyczne. Pogoda za to - brrrrr..... - czy tu też tak zawiewało
lodowatym śniegiem???
P.S. Dla wtajemniczonych - wyprawa udana!

Cd. Tuwima
Julian Tuwim
PRZY OKRĄGŁYM STOLE
„Du holde Kunst, in wievel grauen
Stunden“... (Pieśń Szuberta)

A może byśmy tak, jedyna,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
Ta sama cisza trwa wrześniowa...

W tym białym domu, w tym pokoju,
Gdzie cudze meble postawiono,
Musimy skończyć naszą dawną
Rozmowę smutnie nieskończoną.

Do dzisiaj przy okrągłym stole
Siedzimy martwo jak zaklęci!
Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
Z nieubłaganej niepamięci?

Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
Spływa do warg kropelka słona,
A ty mi nic nie odpowiadasz
I jesz zielone winogrona.

Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam:
„Du holde Kunst”... i serce pęka!
I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.

I wyjechałem, zostawiłem,
Jak sen urwała się rozmowa,
Błogosławiłem, przeklinałem:
„Du holde Kunst! Więc tak? Bez słowa?”

Ten biały dom, ten pokój martwy
Do dziś się dziwi, nie rozumie...
Wstawili ludzie cudze meble
I wychodzili stąd w zadumie...

A przecież wszystko tam zostało!
Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
Więc może byśmy tak, najmilsza,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?...

Siódma jesień, 1922

Julian Tuwim
"Jeżeli"

A jeżeli nic? A jeżeli nie?
Trułem ja się myślą złudną,
Tobą jasną, tobą cudną,
I zatruty śnię:
A jeżeli nie?
No to ... trudno.

A jeżeli coś? A jeżeli tak?
Rozgołębią mi się zorze,
Ogniem cały świat zagorze
Jak czerwony mak,
Bo jeżeli tak,
No to... - Boże!!!

Nastrojów melodramatycznych dalszy ciąg:

Julian Tuwim
>>Ofiarowując serce<<

Posyłam ci bezdomne moje serce.
Co chcesz z nim zrób.
Na swoje zamień to bezdomne serce
Lub zatrać, zgub.
Wdzięczne ci będzie to bezdomne serce
Nawet za grób.

Jakas taka, kurcze, nie:wiosenna jestem... ech... pech ;o(

******************************

Julian Tuwim

"Wszyscy dla wszystkich"

Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?

A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.

Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No , a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.

Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.

Julian Tuwim
JEŻELI

A jeżeli nic?A jeżeli nie?
Trułem ja się myślą złudną,
Tobą jasną, tobą cudną,
I zatruty śnię:
A jeżeli nie?
No to...trudno.

A jeżeli coś, a jeżeli tak?
Rozgołębią mi się zorze,
Ogniem cały świat zagorze
jak czerwony mak,
Bo jeżeli tak,
No to...Boże!!

Jeremiemu
Julian Tuwim
"Sen"

Śniło mi się coś dziwnego:
Była aleja długa,
Akacje kwitły(białe akacje)
Pachniało.
Było modro...bylo bialo...
Sloneczna smuga
Po dlugiej biegła alei,
Był ranek...ranek wczesny...
Był szczęścia sen bezkresny,
Sen szczęścia i nadziei...
Kwitły akacje , pachniało,
Było modro...było bialo...
Szedłem z oczyma na niebie,
Szedlem- jak gdybym do Ciebie
Szedł w dal...

BEZSENNOŚĆ

HOBBY Hobby?
To co sie w łóżku robbi.
********************************
Tuwim dla Pani kierovniczki :))))))))))
*************************

Julian Tuwim

Spleen

Ze znudzenia, ze znużenia
Pusto, sennie, mdło,
Neurocholia?melanstenia?
Diabli wiedzą co.

Gdybyż w innej być mieścinie,
Bo w Warszawie źle...
W Pajtuliszkach?W Bambierzynie?...
Diabli wiedzą gdzie.

Byłoby też doskonale
lata wpuścić wspak.
Chętnie bym to zrobił, ale
Diabli wiedzą jak?

Zająć by sie jakąś... pracją...
Mracją...czy ja wiem?
Pempologią?alansacją?
Diabli wiedzą czem.

Siadłbym z jakimś byczym chłopem ,
Pogawędziłbym.
Z księdzem?Żydem?czartem?popem?
Diabli wiedzą z kim.

Może wylazłby z rozmowy
jakiś zdrowy sąd?
Może z serca ,może z głowy,
Diabli wiedzą skąd.

Ziewam, dumam żałośliwie,
Że...że co?że pstro?
Owszem, może...Lecz wlaściwie
Diabli wiedzą co.

<*>

Julian Tuwim
Chrystusie

Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
Jeszcze do Ciebie powrócę,
Chrystusie…

Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
Że przez łzy Ciebie zobaczę,
Chrystusie…

I taką wielką żałobą
Będę się żalił przed Tobą,
Chrystusie,

Że duch mój przed Tobą klęknie
I wtedy - serce mi pęknie,
Chrystusie…

a pszczoła bzowo majowo swawolna :o)

********************************
Julian Tuwim

"PTAK"

Na gałązce usiadł ptak:
Zaszczebiotał, zatrzepotał,
Ostry dzióbek w piórka otarł,
Rozkołysał cały krzak.

Potem z świrem frunął w lot!
A gałązka rozhuśtana
Jeszcze drży , uradowana,
Że ją tak rozpląsał trzpiot.

Marsha w depresji, Tirsa w poslizgu,
a inni bezsenni ? Zyjecie ?

bzzz
O, celna i mocna żądzo!
Wiaro, co wichry powstrzyma!
Dna kwiatu sięgam gorąco
Zjednoczonymi oczyma.

Żądłem wezbranej mądrości
W łodygę spływam żarliwie,
W korzenie miłosnych roślin,
W ziarno i w ziemski żywień.

Julian Tuwim

dziwny jest dzionek gdy człowiek wstaje o 5 rano. o 9.00 ma się wrażenie, że to
już południe, około 14.00 najchętniej siadałoby sie do kolacji i ze zdziwieniem
stwierdzamy, że słońce jeszcze nie zachodzi.
dzisiaj w kinie ton studenci wsap przygotowali przedstawienie oparte na "balu w
operze" juliana tuwima. 16 lat temu, a może nawet 17 ja równiez grałem w tej
sztuce. patrzyłem na owych młodych ludzi i wspominałem tamta obsadę. katarzyna
herman - obecnie gwiazda teatrów warszawskich, monika jakowczuk - teatr stary w
krakowie. arnold - jest szefem kuchni w londynie, krzysiek - pracuje w
suwalskim radiu 5, alina wróciła z paryża i teraz uczy dzieci w szkole, gosia
mieszka z córką w poznaniu, nie wiem co robi i czy jest nadal z przemkiem,
andrzeja widziałem przed kilkoma dniami na wystawie fotograficznej jego brata.
nawet nie zapytałem co u niego słychać. juz sie nie spotykamy, rozmawiamy coraz
rzadziej. nie pamietamy imion. na przykład tej drobnej blondynki, która grała
wtedy na pianinie.
i tylko gdzieś na dnie szuflady leży kaseta video. ale i na niej widac coraz
mniej.

Nic dodać, nic ująć, święta racja. Czytałem gdzieś takie mądre słowa, że
człowiek jest tym, za kogo sam się uważa. Niezależnie od nazwiska, religii czy
pochodzenia przodków. Zacytuję tu też słowa Juliana Tuwima, wybitnego polskiego
poety pochodzenia żydowskiego: "Jestem Polakiem, bo tak chcę".


Przyniosł jej kwiaty o jesieni,
Tuberozy przyniosł jej śmiertelne.

I byli w miłość zapatrzeni,
W jakieś wielkie szczęście niepodzielne.

Mowiła: "zostań, zostań ze mną,
Będę twoją w tę noc, moj jedyny!

Będziemy sami nocą ciemną,
Będą dzisiaj nasze zaślubiny...

Zamknę drzwi, nie będzie slychać,
Ze tu jest moj narzeczony..."

A gdy poszła drzwi zamykać,
Ktoś je mocno szarpnął z drugiej strony.

(Julian Tuwim)

Gość portalu: BUŁHAKOW napisał(a):

> Otóż podaje tylko garstkę nazwisk narkomanów i alkoholików, którzy zrobili
> więcej dla kultury i sztuki niż abstynenci nieduczony kołtunie i filistrze
> o takich Ś.P KRZYSZTOF NOWICKI mawiał ironicznie "bydgoszczaństwo".OTO
> ONE:BUŁHAKOW,
>
TRAKL,FREUD,HENDRIX,DAVIS,WITKACY,HŁASKO,KESEY,HELLER,APOLLINAIRE,BASQETT,MORRI
> S
>
ON,JOPLIN,MOZART,HAENDLL,MODIGLIANI,CZECHOW,QUINCEY,LOVRY,CORTAZAR,IREDYŃSKI,KL
> A
> US MANN,HENRY MILLER,COBAIN,DYLAN THOMAS,HUXLEY,WOJACZEK,AL
> PACINO,LONDON,BAUDELAIRE,GAUTIER,RIMBAUD,VERLAIN,GAŁCZYŃSKI,STACHURA... i
> mógłbym tak pociągnąć jeszcze , ale po co udawadniać komuś coś w co nie
> uwierzy,bo nie zna biografi tych wybitnych ludzi.
> WINTER nie była może wybitna , ale narkomanka i alkoholiczką też nie była, a
> takie kalumnie każdy może na kogoś rzucić...
ja znam los Juliana Tuwima.umarł w swoim rodzinnym mieście.ponoć pokonał go
nałóg alkoholowy.dziś nie to jest powodem pamięci o nim.

Czterdzieści wiosen

Wezbrało czterdzieści wiosen
Jak czterdzieści zielonych, rzek
W jeden prąd, w jeden nurt, w jeden bieg,
I porwało rozrosły mój wiek.
Czterdzieści huczących wiosen,
Spienioną powódź młodości
Śpiewającą majowym głosem,
Wzdęte łożysko miłości
Niesione wiosennym patosem
Z korzeniami drzew,
Z odłamkami strzaskanych wioseł,
Z dartą na strzępy grzywą,
Którą na stracenie
Dał wiośnie jakiś srebrny rozbryzgany lew,
I zielony chaos leśnych trzew,
Rwanych wesołym wichrem krwi nieposkromionej
(Zielona, smolista krew!),
I pnie, jak kły wyrwidębów, i wykroty,
Strugi, strumienie, wiry i zawroty -
Wszystko, wszystko
Na grzbiecie fal
Wezbranych czterdziestu wiosen,
Tańcząc jak łódka na morzu, zdębionym
Ostrogami jednego pragnienia,
Wszystko, wszystko
Jednej ciemnej chwili niosę,
Jednej chwili, wyciśniętej z rdzenia
Moich czterdziestu wezbranych wiosen.
/Julian Tuwim/

ciao
gatto2pl

Miauczy kotek: miau!
- Coś ty, kotku, miał?
- Miałem ja miseczkę mleczka,
Teraz pusta jest miseczka,
A jeszcze bym chciał.

Wzdycha kotek: o!
- Co ci, kotku, co?
- Śniła mi się wielka rzeka,
Wielka rzeka, pełna mleka
Aż po samo dno.

Pisnął kotek: pii...
- Pij, koteczku, pij!
Skulił ogon, zmrużył ślipie,
Śpi - i we śnie mleczko chlipie,
Bo znów mu się śni.
Julian Tuwim
........
gatto2pl for ever:-))))))

HITOWA recenzja JUSTYNY KRÓL !!!!!!!

Justyna Król, uczennica I klasy I LO im. S. Czarnieckie-
go w Chełmie została laureatką ogólnopolskiego konkursu
na recenzję literacką.Konkurs, pod hasłem "Ale Hit”,już
od sześciu lat organizuje Młodzieżowy Dom Kul-tury w Ka-
towicach.
W konkursie biorą udział uczniowie szkół średnich i gim-
nazjalnych. Tematem ich pracy może być każda książka pod
warunkiem, że nie znajduje się na liście szkolnych lek-
tur. Dla J. Król to już drugi tegoroczny sukces w ogól-
nopolskim konkursie na recenzję. Wcześniej zdobyła dru-
gie miejsce w konkursie organizowanym przez Centralny
Gabinet Edukacji Filmowej, Pałac Młodzieży im. Juliana
Tuwima w Łodzi oraz Muzeum Kinematografii w Łodzi. Wybie-
rano wówczas najlepszą recenzję filmu Romana Polańskiego
"Pianista”.

Nie bedziemy Cie miec na sumieniu! Jezeli juz, to ten holenderski Mister. Co mi
przypomina, ze chyba powinnismy mu byc troche wdzieczni i to z kilku powodow.
Po pierwsze, jest (chyba) pierwszym (no, moze drugim) trollem na forum i sluzy
nam doskonale jako pomoc naukowa do przedmiotu "Obcowanie z trollami". Po
drugie, dowiedzielismy sie wreszcie, jakiej plci byli Julian Tuwim i Antoni
Slonimski. No coz, wiadomosc ta potwierdza tylko szeroko ugruntowana wiare w
przewrotnosc w/w. Tak sie maskowac przez tyle lat! Kloss, Stirlitz i Sorge to
przy nich mieta z bubrem i maly pikus!
Natomiast so do obcobrzmiacych nazwisk: slyszac jak ktos takie bzdety opowiada,
to pusty smiech mnie ogarnia. Najjasniejsza Rzeczpospolita Obojga Narodow przez
wieki byla schronieniem roznych przesladowanych mniejszosci i dzisiaj mozna
latwo trafic na nazwiska rodem z dowolnej strony atlasu. Co mi przypomina
wspaniala scenke opisana przez p o l s k i e g o pisarza i lotnika, Bohdana
Arcta. Otoz kapitan Arct (pilot mysliwski z dywizjonu stacjonujacego w Anglii)
zostal zestrzelony nad kontynentem i trafil do niewoli. Niemcy uznali, ze jako
oficer i lotnik, powinien byc przetrzymywany w oflagu nalezacym do Luftwaffe.
Tak wiec odtransportowano go do takiego oflagu i zostal tam przyjety przez
Lagerkommandanta w stopniu, bodajze, pulkownika.
Na powitanie pulkownik wstal, strzelil kopytami, sklonil glowe i przedstawil sie:
- Lagerkommandant Oberst von Lipowski!
Na co padla odpowiedz:
- Kriegsgefangener Hauptman Arct!

Pozdrawiam

Woloduch

olek8 napisał:

Na szczescie dostalam
> okresu i myslelismy ze jest juz wszystko ok, ale dowiedzialam sie ostatnio ze
> mimo ze ma sie okres mozna i tak byc w ciaży(okresu dostalam tylko z 1
> dniowym opuznieniem).

Przez pierwsze kilka miesięcy ciąży może wystąpić krwawienie przypominające
miesiączkę, jest inne o tyle, że krew jest wtedy jaśniejsza i krwawienie jest
skąpe. Powołuję się na forum "zdrowie kobiety" gdzie wyczytałam onegdyś taką
wypowiedz eksperta który tam udzielał odpowiedzi.

> Prosze powiedzcie ile w tym jest prawda, po czym ewentualnie mozna stwierdic
> czy jednak jestem przy nadziei(nie chce miec popsutej glowy do konca okresu).

Testa sobie zrób ciążowego, po co się zadęczać )
Pozdrawiam

Włóczęga: człowiek, który nazwałby się turystą, gdyby miał pieniądze.

Julian Tuwim

Rozumien, że górale tworzący Goralenvolk też byli Polakami? I Ślązacy
wstępujący na ochotnika do armii niemieckiej także?
Niejaki Julian Tuwim powiedział kiedyś: "Jestem Polakiem, bo tak mi się
podoba". Dobrze pwiedziane. Równie dobrze można jednak stwierdzić: "Nie jestem
Polakiem, bo tak mi się podoba". Sytuacji górali nie znam, ale Ślązakom z
części Śląska należącej przed wojną do Polski, którzy sami szli do niemieckiego
wojska tak bardzo się nie dziwię. Arogancja i buta Grażyńskiego i jego akolitów
sprowokowały taką postawę.

tuwim, julian, raz jeszcze
dobre!!!! niestety, anim ja Stoik, anim brat - sympatyk rzec można

tak więc dedykuję wszytkim "walczącym":

Oto rycerz Krzykalski,
Spójrzcie, co za mina!
Zdarzyło się mu kiedyś
Złapać Tatarzyna.

Krzyczy: "Hura! To moja
Odwaga i męstwo!
Wróg w niewoli! Ja górą!
Odniosłem zwycięstwo!

Nieustraszony jestem,
Więc natarłem zbrojnie!
Hura! Hura! Jam pierwszy
Śmiałek na tej wojnie!

Któż by się mógł porównać
Z takim bohaterem?
Niech tu sam król przyjedzie
Z największym orderem!

Dla mnie wszystkie zaszczyty!
Dla mnie cześć i chwała!
Złapałem Tatarzyna!
Zdobyłem trzy działa!"

Więc krzyczą mu:
"Przyprowadz tego Tatarzyna!"
A Krzykalski: "Nie mogę,
Bo mnie za łeb trzyma!"

www.gajdaw.pl/wiersze/julian_tuwim/rycerz_krzykalski.html

III edycja warsztatów tańca z zespołem SKŁAD
ZAPRASZAMY MŁODZIEŻ I DOROSŁYCH NA WARSZTATY TAŃCA ZESPOŁU SKŁAD ,
KTÓRE ODBĘDA SIĘ :

20-24 LUTEGO 2008 r.

w Łodzi w Pałacu Młodzieży im. Juliana Tuwima,
al. Wyszyńskiego 86.

Uczestnikom proponujemy zajęcia w formie tańca:

* HIP-HOP
* HOUSE
* RAGGA JAM
* LOCKING
* VIDEOCLIP JAZZ

Lekcje odbędą się na trzech poziomach zaawansowania.

Dokładne informacje o warsztatach, formie płatności, karta
zgłoszenia znajdują się na stronie Zespołu:

www.sklad.go.pl

Kontakt: zespolsklad@go2.pl

Masa'81
Jacek R.78 nadal Arturowi ten pseudonim.
Artur pracowal z nami jako aktor i wspoltworca skeczy w naszym teatrze-kabarecie
Klubu Mlodych Tworcow. Zadebiutowal na Otrzesinach'77. Wystepy dawalismy albo na
drugim pietrze w sali przy bibliotece, sali gimnastycznej, klubie studenckim
"Filutek" (spotkaniach licealnych kabaretow Czestochowy.) Artur mial dosc spora
nadwage, lecz nigdy nie mial z tego powodu zadnych kompleksow. Byl wspanialym
przyjacielem i bardzo dobrym aktorem do rol charakterystycznych. Artur posiadal
doskonale poczucie humoru, inteligencje, wyobraznie, byl wspanialym improwizatorem.
Jednym z Jego scenicznych 'hitow' byla wykonywana przy Jego wspoludziale na trzy
glosy "Lokomotywa" Juliana Tuwima.

Blogoslawiona niech bedzie Jego Dusza.

[i] [i] [i]

storima'79

Cos mi dzwoni
ale nie mam tu Tuwima, a dzwoni baaaardzo daleko i w czasie i w przestrzeni. Na
otarcie lez:

TYLKO DLA LACINNIKOW

Miłośnikom języka łacińskiego podajemy próbę
nowej interpretacji popularnych cytat i przysłów:

Homo sapiens - astmatyk.

Persona grata - stare pudlo

Expressis verbis -jak podaje "Express Wieczorny".

Carpe diem - gdy jem karpia.

Primus inter pares - prymas w lazni.

Corpus delicti - rozkoszne cialo.

Ex cathedra - ruiny swiatyni.

Alter ego - starszy ode mnie.

Nota bene - nie ma tak dobrze!

Ius civile - juz nie jest w wojsku.

Pro bono publice - tylko dla lepszej klienteli.

Occasio facit furem - trafia mi sie facet z furmanka.

Julian Tuwim
(naprawde Tuwim)

Nie rozumiem, dlaczego musiales sie zastanawiac, zanim link podales.Moze
chodzilo Ci o ukazanie Tuwima w mniej korzystnym swietle? Trzeba patrzec
wszystkiemu w oczy. Julian Tuwim byl jednym z jawspanialszych polskich poetow,
ale to nie znaczy, ze nie bladzil. Zaraz po powrocie do Polski po wojnie pisal
pzrerozne panegiryki na czesc komunizmu i Stalina, ALE nie mozna mu zarzucic
zadnej zbrodni. On, po prostu, uwierzyl. Tak, jak uwierzyl Broniewski, a kiedy
sie pzrekonal, zaczal pic. Tak, jak niegdys wierzyla Szymborska. Jak wierzylo
wielu innych pzredstawicieli owczesnej ideowej lewicujacej inteligencji.
Wracajac do Papuszy, ja pamietam, ze czytalem o niej i kilka jej wierszy,
publikowanych w latach szescdziesiatych wlasnie przez Ficowskeigo w pismie,
ktore od dziesiatkow lat jeszzce za komuny przestalo wychodzic - nazywalo sie
Swiat.

Bez uciekania sie do wyzwisk,chcialbym wystapic w obronie wierszyka. O ile
wiem, jest on autorstwa Juliana Tuwima, ktorego raczej o rasizm nie
posadzalbym.Wierszyk pochodzi z czasow, kiedy Afryka byla kraina jeszzce na
tyle daleka, by byla egzotyczna. Na ulicah miast polskich jeszce nie widzialo
sie gosci z Afryki tak czesto. Osobiscie nie dopatruje sie w nim jakichkolwiek
akcentow antymurzynskich. Jesli chcemy analizowac go wg standardow poprawnosci
politycznej, to:
a - ukazuje, ze Myrzyni tez ucza sie ("ze swej murzynskiej pierwszej czytanki")
b - ze Murzyni maja higieniczne obyczaje ("mama mu mowi: idz do kapieli").
Moznaby w tym miejscu argumentowac, ze Bambo nie chce, ale to jest przeciez
dziecko, podobnie jak w Polsce, dziecko nie zawsze chce sie myc)
c - propaguje integracje rasowa ("szkoda, ze Bambo czarny, wesoly, ne chodzi
razem z nami do szkoly")

Z pelnym szacunkiem dla tych, ktorzy inaczej uwazaja, twierdze, ze wierszyk NIE
osmiesza Murzynow, tylko pokazuje nature dziecka i jednoczesnie uczy nasze
dzieci o tym, ze gdzies na swiecie sa tez inne dzieci, odmiennie wygladajace,
ale w gruncie rzeczy, o podobnych cechach dzieciecych.Ja do tego wierszyka
podchodze z humorem, natomiast z pelna stanowczoscia wystepuje pzreciwko
rasizmowi tam, gdzie on rzeczywiscie wystepuje. Rssizm NIE wystepuje u dzieci.
Dopiero ucza sie tego od doroslych. Ale ten wierszyk rasizmu nie uczy.

ijaw napisała:

> >
> Nie pochrzaniło, tylko się stworzy. Tamten król sprowadził, a ten wyprowadzić
> chce Żydów z Polski. Polska ma być dla Polaków, modne hasła daje się slyszeć
> czasami.

A jakie maja byc kryteria bycia Polakiem?

Julian Tuwim niegdys rzekl: Jestem Polakiem, bo mi sie tak podoba. Czy to
wystarczy?

czarek1 napisał:

> A jakie maja byc kryteria bycia Polakiem?

> Julian Tuwim niegdys rzekl: Jestem Polakiem, bo mi sie tak podoba. Czy to
> wystarczy?

Mnie wystarczy, ale "Wszypol" nie wiem, czy wystarczy, i wiecującym za "króla
Jankowskiego" też nie wystarczy. Moze drzewko genealogiczne będą sprawdzać, albo
krew jakoś badać. Kto wie, oprócz twórców nowej bzdury?

(*) Odszedł samotnik polskiej literatury
Po Polsce podróżował z taborem i w swoich książkach ocalił cygański folklor. Był
zafascynowany legendą Leśmiana, Schulza i Wojtkiewicza. Nauki pobierał u Juliana
Tuwima. Wczoraj w Warszawie zmarł Jerzy Ficowski.

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060510/kultura/kultura_a_1.html

Julian Tuwim
Wieczór
Dziewczyny anemiczne, blade jak wspomnienia,
Spod długich rzęs przelotne rzucają spojrzenia.

I wolno, krok za krokiem, stąpają niepewne,
Szepcąc bladymi wargi słowa modlitewne.

I znużone swej własnej wątłości słodyczą,
Cicho sobie nawzajem dobrej nocy życzą.

o masz.... a już był jaki taki luzik na ryneczku

"Fakt" to szmelc, z racji obowiązków zawodowych
MUSZĘ czytać to g.... przez dwa tygodnie...
brrr...

Kłania się Mistrz Julian Tuwim:
JUTRO
"Przyszła mi dziś do głowy myśl
Że kupujący dziennik "Jutro"
Nie jutro, ale zaraz, dziś,
Tym "Jutrem" zadek sobie utrą..."

:-DDD

mala200333 napisała:

> No i ten straszliwy styl!

For siaba only

ŻYDZI

Julian Tuwim

Czarni, chytrzy, brodaci,
Z obłąkanymi oczyma,
W których jest wieczny lęk,
W których jest wieków spuścizna,
Ludzie,
Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
Bo żyją wszędy,
Tragiczni, nerwowi ludzie,
Przybłędy.

Szwargocą, wiecznie szwargocą
Wymachując długimi rękoma,
Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
I uśmiechają się chytrze,
Tajnie posiedli najskrytsze
Z miliarda czarnych, pokracznych literek
Ci chorzy obłąkańcy,
Wybrany Ród człowieczy!
Pomazańcy!

Pogładzą mokre brody
I znowu radzą, radzą…
- Tego na bok odprowadzą,
Tego wołają na stronę,
Trzęsą się… oczy strwożone
Rzucą szybko przed siebie,
Czy ktoś nie słyszy…

Wieki wyryły im na twarzach
Bolesny grymas cierpienia,
Bo noszą w duszy wspomnienia
O murach Jerozolimy,
O jakimś czarnym pogrzebie,
O rykach na cmentarzach…

…Jakaś szatańska Msza,
Jakieś ukryte zbrodnie
(…pod oknami… w piątki… przechodnie…
Goje… zajrzą do okien… Sza! Sza-a-a!)

Here is another great translation of Tuwim. I copied it from this web site:
oldpoetry.com/author/Julian%20Tuwim

A big locomotive has pulled into town,
Heavy, humungus, with sweat rolling down,
A plump jumbo olive.
Huffing and puffing and panting and smelly,
Fire belches forth from her fat cast iron belly.

Poof, how she's burning,
Oof, how she's boiling,
Puff, how she's churning,
Huff, how she's toiling.
She's fully exhausted and all out of breath,
Yet the coalman continues to stoke her to death.

Numerous wagons she tugs down the track:
Iron and steel monsters hitched up to her back,
All filled with people and other things too:
The first carries cattle, then horses not few;
The third car with corpulent people is filled,
Eating fat frankfurters all freshly grilled.
The fourth car is packed to the hilt with bananas,
The fifth has a cargo of six grand pi-an-as.
The sixth wagon carries a cannon of steel,
With heavy iron girders beneath every wheel.
The seventh has tables, oak cupboards with plates,
While an elephant, bear, two giraffes fill the eighth.
The ninth contains nothing but well-fattened swine,
In the tenth: bags and boxes, now isn't that fine?

There must be at least forty cars in a row,
And what they all carry